Moje przepisy

Kiszone hity

14 lutego 2020
1 gwiazdka2 gwiazdki2 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek 5,00
Loading...

Mają intrygujący smak, powstają bez wysiłku i fundują nam sporą porcję witamin. To ukiszone rozmaite produkty, które o tej porze roku przydają się najbardziej. Fermentację lubią nie tylko warzywa, ale i owoce.  

Mój apel o docenianie lokalnego i sezonowego jedzenia wzbudził spory entuzjazm, więc dziś znowu wracam do korzeni. Z premedytacją przypominam o mocy kiszonek, które są cenniejsze niż może się wydawać.

To totalna bomba witaminowa i należy się faszerować dla zdrowotności. Kiszonki obfitują w witaminy, dzięki którym mniej chorujemy, mamy więcej energii, ładniejsze włosy, skórę i paznokcie. Zrobić je można w każdej chwili, jeść warto codziennie, bo przysłużą się nam bardziej niż rozmaite suplementy z apteki.

Kiszonki to naturalne probiotyki, a one robią nam porządek w jelitach. Skutecznie czyszczą je z pasożytów, bakterii i grzybów. Jelita to nasz drugi mózg, więc warto się o nie zatroszczyć. Kiszonkowa dieta wspaniale wspiera odporność. Polecam poranne shoty z soku z kapusty albo ogórka. Wodę można na targu dostać gratis do własnego słoika, co od dawna praktykuję i doceniam.

Kiszonki podkręcają metabolizm, bo pomagają w wydzielaniu kwasów żołądkowych, które są nam potrzebne do trawienia. Mają niewiele kalorii, bo w czasie fermentacji w warzywach spada zawartość cukru oraz dużo błonnika, który daje uczucie sytości i ułatwia walkę z zaparciami. Kiszonki to nasz rodzimy superfoods – czyli żywność o nadzwyczajnej sile działania, z jakiej chętnie skorzysta organizm.  Genialnie wpływają na pracę jelit. W procesie kiszenia powstają bakterie kwasu mlekowego, które wzmacniają organizmu i pracę przewodu pokarmowego.

Sprawdź również mój przepis na zakwas z buraków

Kisić można sporo – niechciane liście kalafiora, rzodkiewki, cytryny, pomidory, buraki, czosnek, na targu w Kijowie kupowałam nawet kiszone arbuzy i były wyśmienite.

Teraz objadam się ogórkami i kapustą. Jednym z moich niedawnych odkryć jest kiszona kapusta karmelizowana miodem i korzennymi przyprawami. Hit absolutny.

👉 200 g kiszonej kapusty

👉 4 łyżki miodu lub cukru trzcinowego

👉 łyżeczka tymianku

Kapustę poszatkuj. W garnku lub na patelni rozpuść miód lub cukier. Dodaj kapustę i podsmażaj na niewielkim ogniu, do czasu aż się zarumieni i otoczy słodyczą miodu lub cukru. Wymieszaj z tymiankiem. Kapusta nadaje się do kanapek, sałatek czy gulaszu.

Kiszonki w pierwszej fazie lubią ciepło. Po ukiszeniu powinny trafić do lodówki i tam poczekać na zjedzenie. Ważne są przyprawy, które wzmacniają ich smak i aromat. Do owoców pasują goździki, kardamon, cynamon i imbir. Warzywa lubią ostre dodatki, czosnek, paprykę chilli, koper włoski.

Kto jeszcze je kiszonki?

W Indiach znajdziemy ogórki kiszone pod nazwą gherkin. Lubi je także kuchni żydowska. Na Węgrzech kiszonki wzmacniane są octem. We Francji też popularne są ogórki w occie i stamtąd przyszła do nas nazwa korniszony. W Skandynawii głównie ogórki kroi się w cienkie plasterki i dodaje do kanapek. Kisi cała Azja. Kimchi to jedna z najpopularniejszych sałatek z kapusty pekińskiej. Została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.

PRZEPISY:

Kiszone warzywa

👉 2 marchewki

👉 kilka rzodkiewek

👉 kilka różyczek kalafiora

👉 główka czosnku

👉 woda

👉 2 łyżki soli kamiennej

Kilka łyżek soku z kiszonki lub przekrojony na pół ogórek kiszony (lubię dodawać celem zaszczepienia mimo, że nie ma takiej konieczności)

Marchew obierz i pokrój na plasterki. Kalafiora podziel na różyczki. Rzodkiewki umyj i przekrój na pół. Główki czosnku przekrój w poprzek. Warzywa włóż do słoika. Zalej wodą zimną wymieszaną z solą, dodaj 2 łyżki soku z ogórków. Przykryj talerzykiem i zostaw na 2-3 dni w ciepłym miejscu do ukiszenia.

Kiszone cytryny

👉 8 cytryn

👉 łyżka grubej soli

👉 1 ostra papryka

👉 łyżeczka kolorowego pieprzu

👉 laska cynamonu

👉 kilka listów liści laurowych

👉 woda

Umyj cytryny. Połowę z nich delikatnie natnij, do wgłębienia dodaj odrobinę soli. Tak opakowane włóż do słoika. Z pozostałych cytryn wyciśnij sok. Wymieszaj go z ze wszystkimi przyprawami i wlej do słoika. Dolej wody, tak, by cytryny były całkowicie przykryte. Zakręć słoik i poczekaj 3-4 tygodnie na ukiszenie. Co dwa dni potrząśnij słoikiem, by cytryny dobrze się kisiły.

Kiszone jabłka

👉 kilogram jabłek

👉 kawałek imbiru pokrojonego w plastry

👉 4 goździki

👉 1 laska cynamonu

👉 łyżka soli

👉 łyżka soku z kiszonej kapusty

👉 woda

Jabłka umyj, przekrój na ćwiartki. Imbir pokrój w cienkie kawałki. Jabłka i imbir włóż do słoika. Dodaj przyprawy.Wodę wymieszaj z solą i sokiem z kapusty. Roztwór wlej do słoika. Słoik przykryj talerzykiem i zostaw na tydzień do kiszenia. Potem zakręć go i przechowuj w lodówce.

Nie żałujcie ich sobie, tanio można zafundować sobie dużo naturalnej mocy. Ja kocham kiszony czosnek. Choć to trudna miłość, bo jego intensywność bywa nie do zniesienia.  Lubię też ukiszone rzodkiewki i cytryny. Na zdrowie.

Przyłącz się do konwersacji

1 komentarz

  1. Przeczytałam właśnie wywiad na Onecie o kiszonkach. Czekam na książkę z samymi kieszonkami, a może już taka jest?
    Chętnie bym czegoś spróbowała z opisanych w wywiadzid, ale tak na oko, z głowy nie potrafię.
    Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *